34.
wtorek, 3.stycznia.2012, 22:44
Dziś jest zupelnie inaczej.
Dziś jest jeszcze nowy rok.
Wszystkpo jest takie inne.. Przeszły święta.. Nie takie jak chciałam, ale też nie tak tragiczne jak się wydawało. Mam nadzieję, że te następne i te najbliższe będą piękne. Nie wywołają we mnie takiego smutku, płaczu, bezsilności, ani kłotni w domu. Chociaż itak wiem, że będą. Boję się, że nic się nie zmieni...albo będzie gorzej. Nawet rodzina ma dziś kryzys.
Dziś jestem po sylwestrze. Nie sądziłam, że poprzewraca mi w głowie, ale tym razem pozytywnie. Chyba potrzebowaliśmy tego wszystkiego.
Nic nie dzieję się bez przyczyny.
Szkoda, że nie zdąrzyłam Ci wszystkiego powiedzieć...
Nie lubię wyjeżdżać z domu. Nienawidzę zostawiać siostry z tymi wszystkimi problemami.. Czuję się w tedy dupnie. Tak nie powinno być.
Tak trudno dla Ciebie...
"Někdy se mi zdá,
že patřím do jiný doby
Zatím co hledám skrýš
ty dál tiše procházíš..."
Nastrój:
tagi:
33.
poniedziałek, 12.grudnia.2011, 21:01
Kiedy wszystko wydaje sie proste nagle staje sie totalnie nie do okurwagarnięcia.
Z niektórymi rzeczami chyba nie da się pogodzić. Chociaż..sama nie wiem. Wszystko jest jak wielkie jedno lelum polelum i tak naprawde z niczym sobie nie radzę.
Ostatnio uslyszałam, że jestem silna. Co to znaczy? Wcale się taka nie czuję bo tak trudno sobie ze wszystkim poradzić. Czasem chce uciec, spierdolić od wszystkiego. Och jak miło bylo wrócić do domu na weekend i zaznać..jedynie zasmakować, zanurzyć usta w tym co tak szybko znowu straciłam.
Kalisz stał się trochę mniej obcy, nawet powiesili choineczke w sklepie, ale jednak nadal nie jest moim.
Na dodatek sama jestem nijaka..ni w pipke ni oko. Nie wiem kim jestem, nie wiem jaka chce być. Trochę taka i trochę owaka, ale to wszystko nie tworzy ze sobą spójności, makabrycznie się ze sobą gryzie a wynikiem tego jest w sumie nic. Bo coś takiego nie może zaistnieć.
Tak jak wiele marzeń się nie spełnia tak wiele rzeczy wydaję się często niemożliwych.
A najbardziej na świecie chcialabym, mamo, żebyś była na święta...
Nastrój:
tagi:
32.
niedziela, 20.listopada.2011, 23:56
Czasem chciałabym żeby było inaczej, żeby było łatwiej. Czasem myślę, że to wszystko to moja wina, a może czasem tak musi być. Nie jestem w stanie chyba wybaczać, chociaz zła nie jestem. Teraz się zastanawiam co to znaczy wybaczać, czy wybaczanie lączy się z zapomnieniem? Czy kiedy się wybacza można tak po prostu znowu ufać? Dopadają mnie wątpliwości.
Z kazdym dniem moja zlośc na pwnego osobnika się nasilała, w szczególności gdy okazało się, że bd ona na święta a moja mama nie. Tego chyba nigdy nie bd w stanie wybaczyć... Odebrać komuś matkę? Tak bardzo za nią tęsknie...
Miałam mame na weekend i jest mi jeszcze gorzej. Szczegolnie, że większość tego weekendu opierało się na podróży. Zatęskniłam jeszcze bardziej i nie powiem, że jest mi rzez to łatwiej. coś jak z wodą. Kiedy człowiek jest mega spragniony i nie wypije łyka nie jest mu tak zle chyba, że dotknie chocby jej jedną kroplę. Mimo wszystko bardzo się cieszę, że mogłam ją zobaczyć <3
Tutaj, teraz w akademiku nie czuję się bezpiecznie. W ogóle to miasto jest dla mnie obce. To tutaj zazęli napadac mnie jacyś dziwni ludzie, tutaj chodzą dresy, tutaj jest niebezpiecznie, a dom jest tak daleko...
I Ty tez...
Nastrój:
tagi:
31.
niedziela, 16.października.2011, 02:50
Siedze w akademiku.. ktoryz jednej strony jest zajekurwabisty ale z drugiej straszny. Taki nieznany. I jest sie w nim jak w blokach co jest mega flustrujace.. bo niby ma sie wyjebane na to co na Ciebie gadaja, ale jednak niektore rzeczy ruszaja, np bycie niby dziwka. Ludzie roznie interpretuja to slowo, roznie oceniaja kiedy sie nią jest a i czesto cos dopisuja od siebie wiec no coz...
Co robic gdy daja ci aluzje? olac czy odpyskowac?
Nie jestem w stanie cofac sie w przeszlosc. Wszystko wydaje sie takie bolesne, ze nie potrafie. Czasem chcialabym byc silniejsza...
Nastrój:
tagi:
30.
środa, 21.września.2011, 16:04
Czasem zadajecie sobie pytanie "dlaczego ja"? I nie jest to bezsensowny program, który emitowany jest na Polsacie,i który jest raczej wielką rozrywka a nie powaznym programem dokumentalnym o problemach tego świata. Wczoraj cos we mnie pekło... Nie wiem co. W życiu nie miałam takiego problemu ze swoją egzystencją jak dziś rano. Bardzo chciałam wstać, robić coś pożytecznego, np posprzątać albo chociaż sie umyć. Cokolwiek, ale.. nie mogłam. Im bardziej myślałam o tych czynnościach albo o wczorajszej sytuacji, tym bardziej wbijalam się w łożko. Otoczona sztucznym bezpieczeńswtem w postaci kołdry, pod którą czasem się chowałam i wyłaniałam łapiąc powietrze oraz poduszek zakrywających moją twarz i czochrających moje włosy, lezałam bezwładnie w poczuciu ..własnie..czego? nicości? jakiejś nieistniejącej przestrzeni. Bałam się odebrać telefon. Brakowało mi odwagi by się odezwać, przez co jeszcze bardziej przytłaczały mnie osoby w domu. Te hałasy komputera i telewizji z rana.. i możliwośc odezwania się mieszkańców do mnie.. a ja? A ja musiałabym odpowiedzieć. Na mysl o tym chowałam się pod kołdrą. I nie chciałam odbierać ,bo bym płakała..a i tak płakałam.
Tak strasznie Cię nienawidzę..
Jestes kurwa nikim. Wypierdalaj z mojego życia.
Nastrój:
tagi:
29.
piątek, 9.września.2011, 21:42
Weszłam 7 września na gg i zobaczyłam Ciebie. Wreszcie..? Ale nie wierzyłam, że się odezwiesz.. Ba! Nawet zaczełam się bezradnie, nerwowo śmiac, bo na co moge liczyc? I była 22:16 kiedy dostałam Twoja wiadomośc. Nie do konca mnie to zaskoczyło.. a powinno. To było dziwne uczucie.. Byłam zdenerwowana..i nie ogarniałam do końca całej rozmowy i nie wiedziałam czemu odzywam się do Ciebie normalnie.. Nie oschle, nie z wkurwieniem.. Tylko tak jakby nic sie nie stało.. A kiedy wreszcie już myslałam, że się czegoś dowiem.. Nie dowiedziałam się niczego.. Tyle czasu, tyle miesięcy czekałam by uzyska te odpowiedz..i się wreszcie kurwa nie zastanawiac, ale się kurwa nadal zastanawiam.. I wiem, że w końcu się dowiem.. Bo mam nadzieję, że jestem więcej warta niż Twoja osobista tajemnica.
"Niespełna rozumu sny
Niespełna rozumu ja i ty,
Niespełna rozumu sny,
Że Babilon, że Babilon, ze Babilon płonie!"
Nastrój:
tagi:
28.
niedziela, 4.września.2011, 17:02
Wszystko wydaje się takie bezsensu.. totalnie bezcelowe.. Nie rozumiem tego totalnie... Przecież trzeba ży każdym dniem i się z niego cieszy, a ja się zmuszam do życia.. Kurde jak to samobójczo brzmi ! A może to ta "Sala Samobójców" tak na mnie zadziałała... Hm.. Raczej mnie tylko dobiła. Niedługo są studia.. Nie wiem co mnie czeka.. Mam nadzięję, że szczęśliwe życie..bo narazie czuję sie nie na miejscu.. TO nie mój świat, jestem już "stara" na to życie, zaczyna się nowe.. Może to i lepiej bo w nim będę przecież młoda. Oby było fajnie. Oby było zajebiście!
Ale tak strasznie się boję..
Nastrój:
tagi:
27.
wtorek, 16.sierpnia.2011, 20:41
Niedawno uslyszałam, że z blogów można się dużo nauczyc.. Nie wiem czy z mojego można się czegokolwiek nauczyc, bo piszę coś mądego? Cos o swoich uczuciach i beznadziejnej codzienności, która przeplata się z moimi zmiennymi humorami, które czasem spowodowane są moim cyklem miesiączkowym, co mnie wręcz dobija.. Nawet teraz sie zastanawiam czy to życie czy to przed okresem tak mam..
I znowu uslysze jakie to kobiety są skomplikowane i niezrozumiałe, beznadziejne i w ogole do kitu, a ja po raz kolejny sie wkurwie i po raz kolejny powalcze o wlasny honor..i honor calej płci pięknej, co w sumie nic nie daje.
BEZNADZIEJNOŚĆ.
Nastrój:
tagi:
26.
poniedziałek, 25.lipica.2011, 15:58
Czuję sie jakoś nijako.. Nic nie czuję, mam wyjebane. Im mniej myśle tym bardziej jestem pusta, ale im bardziej jestem pusta tym mniej zuję się samotna. O to korzyści i zapłaty życia.
Ciągle się denerwuję.. jestem mega zestresowana i oczywiście nie byłoby to takie flustrujące gdyby nie inni ludzie, ale nie jestem na nich zła. Może to denerwujące i mam czasem ochotę im przywali albo wyzwa albo inne straszne rzeczy, ale wiem, że to z miłości i troski..
A ja narazie zatraszczam się o swoje zdrowie bo czuję, ze coś jest nie tak...
Może wreszcie lekarze odnajdą we mnie zalążek anemii, ktorej jakoś nigdy nie miałam a badaniami mnie męczą i tak...
Byleby to nie było to co może mi zniszczy plany na przyszlośc.. W takich momentach zaczynam nawet wierzy w Boga i w to, że mi pomoże...
Zabawne jak bardzo amsz mnie w dupie.
Czasami mam jeszcze cichą nadzieję..
Ale już mniej.
I ciekawe jakby wyglądała nasza pierwsza rozmowa po świństwie..
Nastrój:
tagi:
25.
czwartek, 7.lipica.2011, 22:32
Kiedy już czuję i myśle i wiem, że już mi przeminołeś, że już nie będę pamięta, że zapominam... Wracasz...Wystarczy jedno skojażenie z Tobą, takie, które przywołuje jedno z naszych rozmów, ostatnio były to farby. I cierpię i znowu czuje się beznadziejnie i beznadziejna i pamiętam te wszystkie obietnice...
...ale wiesz...
...jutro będzie lepiej <3
Nastrój:
tagi:
24.
piątek, 17.czerwca.2011, 00:46
Dziś, a nawet i już wczoraj, o tej godzinne, powinnam leżeć i spać u Twego boku. Powineneś mnie glaskąc po głowie, całować, rozmawiać, przytulac.. własnie..przytulać, coś co tak bardzo lubisz, ale nawet i to może być kłamstwem. Powinnam byc usmiechnięta, szczęsliwa w takim stopniu, ze nie wierzyłabym własnym oczom. I proszę bardzo, dobrze, że nie wierzyłam bo nawet to się nie stało.
Powinnam przytulać się do twojej ręki, z tym fajnym uśmiechem i spać i czuć wsyztsko co obiecałeś. Chociaż tak naprawdę obiecałes kłamstwo i jakby teraz nie patrzec po tych słowach, dotrzymaleś obietnicy.
Dziś o tej godzinie powinnam leże i spac z Tobą.
A co robie?
Liczba dnia, którego się urodziłam.
"Znajome drzwi, nie stoisz w nich.
(...)
Wysiadam gdzieś, nieważne gdzie,
na żadnej z map, nie znajdę wiem...
...naszych miejsc i wspólnych chwil,
neonów krzyk pulsuje nim."
Nastrój:
tagi:
23.
wtorek, 14.czerwca.2011, 15:43
Siedze na komputerze i ładuję zdjęcia na http://www.sendspace.pl/. Mam dom do posprzątania, jestem sama, ale pierwszy raz od długiego bardzo okresu czasu czuję, że wreszcie wiem, ze powinnam posprzątać, bo przecież to była moja impreza i wreszcie tylko z mojej winy jest tak brudno. I wywód na temat tego jak brudno jest w domu (chociaż dopiero co się posprzątało) nie będzie już taki męczący. Ale jestem sama. Sama z Shakira&Pitbull - Rabiosa i z orzyganym dywanem (o matko..xD cudowne wpsomnienia xD). Jest już prawie 50%.
Można kogoś oszukiwac cały rok w uczuciach i po prostu olać? I to nie olanie w stylu, że zerwanie, czy nagle ktoś mnie nie chce. Tylko zero odezwu, zero tęsknoty, zero chceci wyjaśnienia, zero chęci kontaktu, zero. null, nic i to nie z mojej strony. Nie ma nawet z tego oszustwa korzyści więc nie widze w tym wykorzystywania. A może.. a może... Właśnie, mogę się tylko domyślać.
Świat jest zacofany, nikt nie ma internetu, nie ma bramki, nie ma komórki. Jest tylko jedna komórka na 200 tysięczne miasto, albo odnoszę takie mylne wrażenie.
Nie wiem dlaczego.
I pewnie się nie dowiem.
Jest już 75%.
Lans, bans i balanga.
Ostatnio usłyszałam, że wszystko przemija, ale nie mogłam w to uwierzyć.
Nastrój:
tagi:
22.
niedziela, 15.maja.2011, 21:51
Trudno określić to jak się teraz czuję.. i nawet trudno chyba mi do końca opisać dlaczego. Nie mogę napisac dlaczego bo może niedługo się dowiem czy moje obawy są słuszne.. Czy bywam tak kiepska, tak zła..tak źle podejmująca decyzje, ulegająca okrutnym chwilom..Trudno pisać mi, że tego żałuję.. żałuję tego, że jestem zmuszona do żałowania, a przecież obiecałam sobie, że żałować niczego nie będę. Głupio mi, że bywam taka głupia. Zjebanie mi, że bywam taka zjebana. Nie piszę teraz o tym jaka to ja zawsze jestem do dupy, ale w tym momencie..a w sumie od momentów kiedy zaczęłam jakiś chyba cyrk, tak właśnie się czuję. Nie jestem do końca jeszcze skończona, a najbardziej to chyba wiem co może mnie skończyć.. Jesli bdsz miał mnie za skończoną. Tego tak bardzo się boję, że strace to co stracić mogę, to co już mam i mam wrażenie, ze tak będzie... Człowiek jednak często się myli... O Boże, jeśli istniejesz to pokaż mi jak zjebanie się mylę, już więcej nie będę taka głupia..a w sumie będę, ale już na inny sposób głupia. Zrobię jeszcze wiele głupich rzeczy, ale człowiek jest tylko człowiekiem.
Wrażenie jest tylko wrażeniem.
This house
She’s holding secrets
I got my change behind the bed
In a coffee can,
I throw my nickels in
Just incase i have to leave
And i will go if you ask me to
I will stay if you dare
And if i go i’m goin shameless
I’ll let my hunger take me there
(...)
And the photographs
Know i’m a liar
They just laugh as i burn him down
I chciałabym żeby wszystko się ułożyło...
Nastrój:
tagi:
21.
sobota, 7.maja.2011, 16:42
Czasem zastanawiam się czy mnie kochasz, bo kiedy wiem, ze mnie kochasz, nie wiedzieć jak i dlaczego, potrafisz to zepsuć i sprawić, że zaczynam wątpić. Tak mi z tym źle.. Żle bo z jednej strony jeśli prawdą jest to co mówisz to głupio wątpić. Żle, bo kiedy dajesz mi powody do zwątpienia, czuję sie głupio. Żle mi z tą naiwnością i wstyd, ze śmiałam pomysleć jak to będzie z nami za rok, a przecież nie wiem jak będzie w czerwcu. Szerokim łukiem omijam okres polipcowy i skacze dalej w przyszłośc wierząc, ze będzie dobrze, że nie będę tą kolejną, dlatego tak bardzo chce ten przyszły rok. Ale teraz jest mi wstyd, że myślałam tak o tym. Jakże śmiałam? Nie można się łudzić i żyć w marzeniach przecież, nienawidzę tego realizmu w sobie ani optynizmu. Optynizm ratuje moją duszę, pozwala mi się wyzwolić, ale realizm mocno go zakłoca i czasem pokazuje, ze się okłamuje, że moje dobre myśli to bzdura. Nigdy nie chciałam byś pozwolił mi tak myśleć, a jednak. I nigdy nie chciałam być tą kolejną. I nie będę, nie pozwolę sobie na to. Jak mam być to nie jako kolejna. Albo nie jako kolejna albo w ogóle.
Więc czym w sumie dla Ciebie jestem?
Czasem się zastanawiam czy coś w ogóle znaczę dla Ciebie, albo czy znacze dla Ciebie tyle co Ty dla mnie...
albo chociaz czy jestem lepsza od tych poprzednich i czy bede lepsza od tych przyszłych.
Ten bolesny demotywator wciąz chodzi mi po głowie...
"Mężczyźni martwią się o swoich poprzedników, kobiety martwią się o nastepczynie"
Błagam, zlituj się...
I czasem pomyśl.
A ja powinnam myślec o maturze.
"I choć tyle tyle tu miejsc i taki tu zgiełk,
w tym mieście tak bez Ciebie pusto jest."
Nastrój:
tagi:
20.
wtorek, 26.kwietnia.2011, 22:04
Możesz mieć więcej kasy, możesz być na każdej impreziem możesz myslec, ze jesteś ponad mną, możesz mieć więcej znajomych, możesz mi nie poddawać adresu na swojego super blogaska... ale tak naprawde wszystko co masz to nic. To ja ociekam zajebistoscią, to ja jestem najlepsza, to ja jestem prekursorem, to ja cie przebije jeśli tylko zechce, jeśli tylko pozbędę się ograniczeń. Mnie będą chcieli, bedą wchodzić do mnie na blogaska, bedą chcieli mnie mieć, zapraszać gdzie sie da, nie musząc przychodzić a i tak będę zajebista. Oto sila jak czuje, oto kim chce być. Prekursorem. Ociekać zajebistością. Emanuować pewnością siebie. Jeszcze tylko jeden krok i będę lepsza od każdej osoby zwanej celebrytą, bo to ja jestem zajebista.
Chociaż tak naprawdę sława to zła rzecz.
Nastrój:
tagi:
Mój Profil
Dodaj do ulubionych
brak kategorii (30)
wszystkie (30)










Anime:
*Anime-blog o ulubionych parach/club*
*polskie odcinki anime*
Zostań forowiczem!
*Aurum vici Argentum*
*Lossehelin*
Muzyka:
*Teksty i ich tłumaczenia*
Gry internetowe:
*My-Fantasy*
*Wirtualny Świat*
Blogi:
*Twoje-Anime*
*Paulcia-Chan*
*Pxaxuxlxa*
*Mei-Agnesii*
Galerie:
*Moja*
RPG:
*Varkland*
Manga:
*METRO*
Grafika oraz HTML wykonana przez
Clare. Użyto fotografii Emmy Watson z
tej strony.